Serwis internetowy langloo.com wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają korzystanie z jego zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Czytanki angielskie

Hazing - niewinna zabawa, czy okrutna tradycja?

Autor: Langloo
Poziom: Średniozaawansowany

Twoja ocena: {{rated}}



Czytaj
 
Ćwicz

Hazing, czyli zjawisko, które w Polsce znamy pod nazwą fali, chrztu, kocenia lub otrzęsin, to termin używany do opisywania praktyk mających na celu wprowadzenie nowej osoby do grupy. Zachowania takie mogą być żartobliwe i zabawne, ale coraz częściej przybierają postać upokarzania i znęcania się nad nowicjuszami. Hazing stosuje się w gangach, klubach, drużynach sportowych, jednostkach wojskowych i miejscach pracy. W USA i Kanadzie często związany jest z działalnością organizacji uniwersyteckich. W wielu krajach hazing jest surowo karanym wykroczeniem, jednak nie na tyle surowo, aby skutecznie zniechęcić do niego młodych ludzi.

W 2008 r. na uniwersytecie w Maine przeprowadzono badania, które objęły ponad 11 tys. studentów z 53 uczelni, a wnioski z nich zebrano w raporcie Hazing in View: College Students at Risk. W czasie badań ustalono, że najpopularniejsze studenckie praktyki z otrzęsin są związane ze spożywaniem alkoholu, różnego typu upokorzeniami, izolacją i zachowaniami seksualnymi. Celem hazingu ma natomiast być zbudowanie poczucia solidarności i lojalności między członkami danej grupy.

Skoro hazing jest tak nieprzyjemny i niebezpieczny, to czemu jego popularność nie maleje? Odpowiedź na to pytanie nie jest wbrew pozorom prosta. Na gotowość studentów do poddania się upokarzającym i niebezpiecznym rytuałom ma wpływ wiele czynników. Jedna z teorii podkreśla pragnienie przynależności, lojalności i poświęcenia. Wraz z inicjacją, nowicjusz otrzymuje swego rodzaju nową tożsamość zapewniającą mu szacunek otoczenia oraz staje się częścią ekskluzywnej wspólnoty. Jest to związane z tzw. teorią rytuałów przejścia, które znane są ludzkości od samych jej początków i stanowią nieodłączny element tradycji różnych kultur. Niestety, mroczną stroną hazingu jest często spotykany zupełny brak wyobraźni.

Pięciu nowicjuszy przechodzących inicjację w bractwie Zeta Beta Tau na Monmouth College (Illinois) musiało wykopać na plaży głębokie groby, położyć się w nich i pozwolić członkom organizacji przysypać się piachem. Niestety, jeden z grobów zapadł się, doprowadzając do uduszenia leżącego w nim studenta. Sędzia uznał jednak tę śmierć za nieszczęśliwy wypadek i uniewinnił siedmiu sprawców.

Na innej uczelni, kilku studentów zostało wydalonych , ale tylko z bractwa, za hazing polegający na porażaniu nowicjuszy prądem. Siedem lat później całe bractwo zawieszono – brutalnej praktyki najwyraźniej nie zaprzestano.

W Nowym Jorku z kolei 19-letniego nowicjusza z Manhattan College wywieziono daleko poza kampus i porzucono bez ubrania w środku zimowej nocy. Stopy miał polane piwem, co doprowadziło do poważnych odmrożeń. Chłopak spędził dwa tygodnie w szpitalu, a jego zdrowie zostało trwale uszkodzone. Sędzia uniewinnił czterech podejrzanych, twierdząc że nie można ustalić, czy celowo narazili niedoszłego brata na niebezpieczeństwo.

W Los Angeles jedenastu nowicjuszy, którzy chcieli wstąpić w szeregi bractwa Kappa Sigma Chapter na University of Southern California, zostało zmuszonych do zjedzenia surowej wątroby namoczonej w oleju. Studentom nie wolno było jej gryźć, a jedynie połykać duże kawałki w całości. W efekcie jeden ze studentów zakrztusił się i zmarł.

Na Tulane University (Luizjana) kilkoro nowicjuszy starających się o przyjęcie do bractwa Pi Kappa Alpha polewano wrzątkiem zmieszanym z gazem pieprzowym i pieprzem Cayenne. Jeden ze studentów inicjację zakończył w szpitalu z poparzeniami drugiego i trzeciego stopnia na plecach, klatce piersiowej, pośladkachgenitaliach...

Do szokujących praktyk inicjacyjnych zaliczyć można także tzw. elephant walk, który przybiera kilka postaci. W jednej grupa mężczyzn idzie gęsiego i każdy z nich wkłada jeden kciuk do ust, a drugi w odbyt kolegi idącego przed nim. Inna forma polega na trzymaniu penisa kolegi idącego przed i za daną osobą. Trzecia jest połączeniem dwóch poprzednich. W Vermont (Nowa Anglia) wprowadzono zakaz stosowania hazing w 1999 r. w związku z doniesieniami o praktykowaniu elephant walk przez drużynę hokejową miejscowego uniwersytetu.

Zajmujące się tępieniem okrutnego i upokarzającego zjawiska Hazing Prevention Center otrzymuje setki e-maili od osób, które przed przyjęciem do różnych grup zmuszano do okropnych praktyk. Na całym świecie organizacje podobnego rodzaju podejmują próby zmniejszenia liczby przypadków hazingu. Szkoły i uniwersytety w nadziei na wyeliminowanie nieoficjalnych „chrztów” organizują coraz częściej oficjalne otrzęsiny. Czy wystarczy to, by brutalne i stresujące zjawisko na dobre przeszło do historii?

Słowniczek
{{item.term}}
{{item.description}}