Serwis internetowy langloo.com wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają korzystanie z jego zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Czytanki angielskie

Margaret Thatcher - kobieta z żelaza

Autor: Langloo
Poziom: Średniozaawansowany

Twoja ocena: {{rated}}



Czytaj
 
Ćwicz

Gdyby losowo wybrane osoby z różnych krajów zapytać o najbardziej znane kobiety ze świata polityki, nazwisko Margaret Thatcher pojawiłoby się z pewnością w czołówce. Z wykształcenia chemik i prawnik, zasłynęła jako „mąż stanu w spódnicy”, a sławny przydomek Żelazna Dama otrzymała po raz pierwszy w 1976 r. od radzieckiej gazety rządowej Krasnaja Zwezda (pol. Czerwona Gwiazda) w następstwie wyraźnej krytyki socjalizmu i krajów komunistycznych, a szczególnie ZSRR. Pomimo kontrowersji i krytyki, Thatcher pełniąca funkcję premiera Wielkiej Brytanii przez trzy kadencje z rzędu (w latach 1979 – 1990) wyprowadziła swój kraj z zastoju gospodarczego, stymulując wzrost gospodarczy oraz przywracając Zjednoczonemu Królestwu prestiż i pozycję na arenie międzynarodowej. Legendą stała się już za życia, choć zdaniem złośliwych zasługuje na to miano co najwyżej w swojej własnej wyobraźni.

Urodzona w 1925 r. w Grantham (hrabstwo Lincoln we wschodniej Anglii) Thatcher była jedynym dzieckiem Alfreda Robertsa – sklepikarza, pastora metodystów aktywnie działającego na lokalnej scenie politycznej. Jako bardzo dobra uczennica w 1944 r. z łatwością dostała się na Uniwersytet Oksfordzki, a dwa lata później została przewodniczącą uczelnianego koła konserwatystów. W 1950 r. po raz pierwszy wystartowała w wyborach do brytyjskiego parlamentu, stając się w ten sposób najmłodszą kandydującą w historii Partii Konserwatywnej. Miejsce w Izbie Gmin zdobyła jednak dopiero w 1959 r. W czasie swojej kariery jako deputowana była jedną z nielicznych głosujących za dekryminalizacją kontaktów homoseksualnych, opowiadała się również za aborcją, karą śmierci i zaostrzeniem procedury rozwodowej. Nie była za to zwolenniczką pełnej integracji z Unią Europejską. W wydanej w 2003 r. książce Statecraft: Strategies for a Changing World nazwała stworzenie tej instytucji „największą głupotą naszych czasów”. Sympatyzowała z amerykańskim prezydentem Ronaldem Reaganem, z którym wspólnie krytykowała politykę ZSRR. Nieustannie zachodziła za to za skórę przywódcom krajów europejskich, np. niemieckiemu kanclerzowi Helmutowi Kohlowi. Od spotkań z zimną jak lód brytyjską premier bolała głowa, a francuski prezydent Jacques Chirac obawiał się, że Thatcher chce „dostać jego jaja na tacy”. Michaił Gorbaczow, którego brytyjska premier bardzo zresztą polubiła, powiedział kiedyś o niej, że jej sposób bycia i urok osobisty skrywają niezwykle twardego polityka o praktycznym podejściu do życia.

Nie mogli jej znieść nawet rodacy, a wyraz powszechnie panującym w Wielkiej Brytanii opiniom na jej temat dawali tamtejsi muzycy. Pod koniec lat 80. Morrissey nagrał piosenkę Margaret On The Guillotine (pol. Margaret na gilotynie), której tekst mówi o tym, że śmierć Żelaznej Damy byłaby „spełnieniem wspaniałego snu”. Z kolei heavymetalowcy z zespołu Iron Maiden na jednej ze swoich okładek umieścili rysunek przedstawiający zamordowaną Thatcher. Nawet współcześnie Brytyjczycy odnoszą się do niej z rezerwą, czego dowodzi trzecia pozycja byłej premier na liście „100 najmniej popularnych Brytyjczyków”.

Nie ulega wątpliwości, że w realizacji swoich celów Margaret Thatcher była bezwzględna i surowa, a na swoich przeciwnikach nie zostawiała suchej nitki, czego dowodem są jej liczne wystąpienia i mowy. Podczas przeprowadzonych pewnego razu badań poziomu zdenerwowania i podniecenia posłów brytyjskiego parlamentu wyszło na jaw, że widok zdjęcia pani premier działa na nich o wiele silniej niż zdjęcia skąpo ubranych dziewcząt. Respekt wobec niej odczuwał nawet amerykański sekretarz stanu i minister spraw zagranicznych, George Schultz. Powiedział on kiedyś, że gdyby była ona jego żoną, osobiście dopilnowałby, żeby obiad dla niej był każdego dnia podawany punktualnie co do sekundy, aby tylko nie narazić się na jej gniew. Z kolei prawdziwy mąż Żelaznej Damy, Denis Thatcher, zapytany o to, kto w ich domu nosi spodnie, miał odpowiedzieć, że jak najbardziej on, ale przy okazji musi je również prać i prasować.

Brytyjska premier stawiała poprzeczkę wysoko nie tylko innym, ale również sobie, a twardość jej charakteru przysporzyła jej tyluż zwolenników, co wrogów. Nie brakowało jej przy tym jednak poczucia humoru i umiejętności podejścia z dystansem do samej siebie. W 2001 r. pojawiła się na wiecu wyborczym posła Michaela Portillo i w czasie swojego wystąpienia oznajmiła: „Wróciłam. A Wy wiedzieliście, że nadchodzę. Po drodze tutaj mijałam kino, w którym widziałam plakat z napisem Mumia powraca” (w języku angielskim mummy to zarówno mumia, jak i mamusia, a to drugie określenie to kolejny z wielu przydomków, jakie nadano Margaret Thatcher przez 11 lat jej rządów). Choć Wielką Brytanią nie kieruje już od ponad dwudziestu lat, nadal budzi niezwykle silne emocje, których dowodem jest nieustannie powiększająca się liczba książek i filmów jej poświęconych. W najnowszej kinowej produkcji w postać Żelaznej Damy wciela się Meryl Streep.

Słowniczek
{{item.term}}
{{item.description}}