Trick-or-treat - wybór należy do Ciebie

Halloweenowa tradycja  trick-or-treat (pol. cukierek albo psikus) jest zapewne ulubionym zwyczajem świątecznym dla wszystkich wielbicieli łakoci. Skąd jednak wzięła się tradycja chodzenia po domach sąsiadów i proszenia ich o smakołyki pod groźbą kary? Teorii jest wiele. Jedna z nich zakłada, że tradycja trick-or-treat związana jest bezpośrednio z chrześcijańskim All Saint's Day (pol. Dzień Wszystkich Świętych), w którym to ludzie pragnący ułaskawić zmarłych zostawiali na ich grobach rozmaite dobra, a w szczególności przysmaki kulinarne. Zwolennicy innej teorii twierdzą, że trick-or-treat to tradycja szkocka. Już od wieków bowiem mali Szkoci, przebrani w kolorowe kostiumy, chadzali od drzwi do drzwi sąsiadów, prosząc ich o słodycze. Nie krzyczały one jednak:  Trick-or-treat, ale: Please help the guisers (pol. Proszę, pomóż przebierańcom). Dodatkowo, aby dostać upragnione łakocie, dzieci w Szkocji muszą sobie na nie zasłużyć, recytując wierszyk lub śpiewając piosenkę. Najważniejszą różnicą jest jednak całkowite wyeliminowanie psikusa! What a shame! Kolejna teoria zakłada, że Halloween to tradycja powstała w Irlandii. Według niej zwyczaj trick-or-treat narodził się z biedy. Ubodzy mieszkańcy odwiedzali swych sąsiadów, oferując modlitwę za dusze ich zmarłych krewnych, w zamian za co oczekiwali słodkiego poczęstunku. Jednak współczesna, ta zamerykanizowana wersja Halloween zaczęła się kształtować dopiero w latach trzydziestych XX wieku i początkowo w ogóle nie była popularna wśród dorosłych, którzy zgodnie twierdzili, że jest irytująca i zupełnie niepotrzebna. Najbardziej w zabawie przeszkadzały im niewybredne psikusy, którymi dzieci straszyły sąsiadów. No bo co zrobić, gdy skąpi sąsiedzi nie chcą poczęstować cukierkami? Najlepiej obsypać ich drzwi mąką, klamki wysmarować pastą do zębów, albo „udekorować” podwórko papierem toaletowym. No cóż, whether you like it or not tradycja Halloween zyskuje coraz większą popularność i rozprzestrzenia się na coraz to inne państwa. Wystarczy tylko spojrzeć na nasze polskie kluby lub sprawdzić grafik imprez kulturalnych – sobotnia noc w dużych polskich miastach zdecydowanie upłynie pod znakiem trick-or-treat. Przyłączycie się do tej zabawy? Ja zdecydowanie tak. A teraz pędzę szykować mój kostium Gnijącej Panny Młodej!

Katarzyna Owsińska2010-10-29 17:14:55