Jeśli kiedykolwiek podczas pobytu w jednym z anglojęzycznych krajów dopadnie Was nagła potrzeba opuszczenia czyjegoś towarzystwa lub miejsca, wymówcie się spotkaniem z psiarzem!

Czy zdarzyła Wam się kiedyś sytuacja, że siedzieliście w gronie rodzinnym, w którym starszyzna przekrzykiwała się opowieściami o dawno niewidzianych znajomych sprzed lat lub wymieniała się nieznanymi Wam nazwiskami znalezionymi w nekrologach? Inna sytuacja: Dziewczyna (lub chłopak) zaprasza Was do domu na kolację z rodzicami. Wy jednak macie niestrawność, objawiającą się rozsadzającymi Was gazami żołądkowymi, próbującymi się ulotnić tą lub inna drogą. Co w takiej sytuacji uczynić, jaką znaleźć wymówkę, by nikogo nie urazić i wyjść z twarzą z trudnej sytuacji? W Polsce musielibyście wykazać się nie lada kreatywnością, a w Anglii lub USA wystarczyłoby powiedzieć:

Excuse me, I have to see a man about a dog!

To see a man about a dog (można również spotkać się z mniej popularną wersją: to see a man about the horse) oznacza bowiem ‘oddalenie się w ustronne miejsce w celu załatwienia jakieś sprawy, o której z różnych względów nie może lub nie chce mówić publicznie’.

Musicie jeszcze wiedzieć, że pies znalazł się w tym idiomie nieprzypadkowo! Okazuje się bowiem, że w drugiej połowie XIX w. w Stanach Zjednoczonych handel psami był bardzo popularny. Zwierzęta te cieszyły się nie tylko opinią najlepszych przyjaciół człowieka. Wykorzystywano je również do strzeżenia ludzkich posiadłości, zaganiania bydła oraz tropienia dzikiej zwierzyny. Zwłaszcza ostatnie z tych zadań miało ogromne znaczenie, ponieważ polowanie w XIX w. było wziętą „dyscypliną sportu”. Jak widzicie, opuszczenie towarzystwa z powodu spotkania z handlarzem psów było wielce prawdopodobne i na pewno przekonujące.

Najstarsze udokumentowane użycie idiomu to see a man about a dog pochodzi z 1866 roku, kiedy to zostało wykorzystane w sztuce pt. The Flying Scud, or a Four-legged Fortune (pol. Szybki jak wiatr lub czteronożne szczęście) amerykańskiego dramatopisarza – Diona Boucicaulta. Główny bohater starał się uniknąć niezręcznej sytuacji, używając jako wymówki zwrotu:

Excuse me Mr. Quail, I can’t stop; I’ve got to see a man about a dog.’
Proszę wybaczyć, Panie Quail, nie mam czasu. Mam spotkanie z facetem od psów”.

Idiom to see a man about a dog krył w sobie kilka ukrytych znaczeń, które zmieniały się wraz z czasami, w których żyli posługujący się nim ludzie. Prawdopodobnie, poza dwoma oczywistymi interpretacjami tego powiedzenia, w XIX w. oznaczało ono także opuszczenie spotkania na rzecz innego spotkania z pewną damą (najczęściej lekkich obyczajów). Z kolei w latach dwudziestych XX w., podczas smutnych czasów prohibicji w USA, mężczyźni używali idiomu to see a man about a dog, aby udać się w ustronne miejsce w celu skosztowania „nielegalnego napoju wyskokowego”. Tak więc zamiast powiedzieć:

See you guys, I’m gonna go to brothel!
Na razie chłopaki, spadam do burdelu!

lub:

Take care men, I’m gonna get loaded!
Na razie chłopaki, idę sobie dziabnąć!

mówiono po prostu:

Please excuse me, I need to see a man about a dog!
Wybaczcie, muszę iść zobaczyć się z psiarzem!


Ostatnim znaczeniem, które pozostało niezmienne przez lata i jest aktualne po dziś dzień, jest ‘pójście za przysłowiową potrzebą’.

Niezależnie od interpretacji, każda z osób będących w towarzystwie kogoś, kto wychodzi to see a man about the dog, powinna wiedzieć, iż osoba ta ma do załatwienia sprawę prywatną, której natury nie powinno się dociekać. Więc wybaczcie mi, ale.. I need to see a man about a dog…

Adam WałęskaKomentarze:02011-04-03 05:00:38
Nowy komentarz