Kiedyś świętowanie narodzin dziecka przed jego narodzinami uznawano za złą wróżbę. Dziś jest to niezwykle popularny zwyczaj w Wielkiej Brytanii i Stanach. W Polsce dopiero raczkuje, ale bardzo dobrze się zapowiada.

Przyjęcia organizowane przed narodzeniem maleństwa, czyli tzw. baby showers, przywędrowały do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie wyprawia się je coraz częściej i z coraz większym przepychem. Nazwa pochodzi od słowa shower, czyli w języku polskim zasypywać, gdyż w trakcie goście dosłownie zasypują przyszłą mamę prezentami dla nowego członka rodziny. Są one zatem dla kobiet w ciąży okazją do skompletowania wyprawki dla mających przyjść na świat pociech. Zdarza się, że na cześć dziecka organizuje się kilka imprez – oddzielne dla rodziny, a kolejne dla współpracowników czy znajomych. Baby shower można zorganizować z większą lub mniejszą pompą (wskazówki znajdziecie w poniższym filmiku). Nierzadko uczestniczki (bo wciąż jest to przyjęcie głównie dla pań) wróżą lub wymyślają gry, zawsze wiążące się z dziecięcą tematyką. Nie lada atrakcją jest też oczywiście oglądanie przyniesionych podarunków.


Portale poświęcone macierzyństwu prześcigają się w pomysłach na rozrywki, którymi można zabawiać gości w czasie baby showers. Jedne z propozycji to np. zgadywanie obwodu brzucha przyszłej mamy (każda uczestniczka odcina kawałek sznurka, którego długość odpowiada jej zdaniem obwodowi pękatego brzuszka) czy wymienianie na czas jak największej ilości dziecięcych gadżetów. Jeśli mamy pod ręką książkę z wierszykami dla dzieci, można spróbować zgadywać kolejne wersy. Do większość gier nie jest potrzebny żaden dodatkowy sprzęt, a i tak dostarczają one moc emocji.

Oczywiście najhuczniejsze przyjęcia urządza się z okazji przyjścia na świat pierworodnego potomka. W przypadku kolejnych dzieci mamy nie obsypuje się, a już tylko „posypuje” prezentami (stąd też imprezy te nazywa się baby sprinkles od słowa sprinkle posypywać). Zresztą doświadczona mama wie już, co ją czeka, i nie da sobie tak łatwo zamydlić oczu przejaskrawionymi opowieściami o zaletach (i tylko zaletach) macierzyństwa.

Czy tak popularne wśród Amerykanów baby showers biorą jednak swój początek właśnie w Stanach Zjednoczonych? Niekoniecznie… Pierwsze przyjęcia tego typu organizowano już w wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii. Dystyngowane Angielki świętowały wówczas przyjście na świat nowego Brytyjczyka w trakcie popołudniowych spotkań przy herbacie. Spotkania te odbywały się jednak dopiero miesiąc po narodzinach bobasa. Uważano, że zbyt szybkie odwiedziny osób z zewnątrz mogą zaszkodzić maluszkowi. Poza tym społeczeństwo angielskie tamtej epoki wyznawało pogląd, że kobieta w ciąży nie powinna pokazywać się publicznie. Baby showers, jakie znamy współcześnie, pomógł rozpropagować dziecięcy boom, jaki po I wojnie światowej nastąpił w Stanach Zjednoczonych.

Jak narodziny potomka zostają uczczone przez tatusiów? W Zjednoczonym Królestwie (i nie tylko) świeżo upieczeni ojcowie „moczą główkę niemowlaka” na imprezie zwanej wetting the baby’s head. Choć wyrażenie to brzmi nieco patetycznie, to oznacza ono nic innego, jak tylko opijanie narodzin dziecka z kolegami z pracy. W Polsce zwyczaj ten nazywa się po prostu pępkowym. Jak zatem widać, podczas gdy panie bawią się przy torcie w kształcie piramidy dziecięcych pieluszek, panowie świętują z mocnymi trunkami. Idea obydwu zwyczajów pozostaje jednak taka sama 😉

Agnieszka SzukućKomentarze:02012-03-13 05:00:21
Nowy komentarz