Wigilia, Boże Narodzenie – to dla wielu czas, który od zawsze kojarzy się z suto zastawionym stołem i domem, w którym jest najbliższa rodzina. Jednak święta w Wielkiej Brytanii wyglądają całkiem inaczej. Mieszkańcy tej wysypy świąteczne przygotowania rozpoczynają już w połowie listopada, kiedy to na ulicach pojawiają się pierwsze choinki, a na witrynach sklepów – sztuczny śnieg i kolorowe lampki. To właśnie wtedy zaczyna się także polowanie na idealne prezenty dla najbliższych, które (o zgrozo!) można otworzyć dopiero w drugi dzień świąt, nazywanym Boxing Day. W tym czasie warto wybrać się do Londynu, gdzie Oxford i Regent Street, główne ulice tego miasta, zamieniają się w prawdziwy magiczny świat, mieniący się najrozmaitszymi kolorami, a wystawy sklepowe stają się prawie dziełami sztuki. Innym ważnym świątecznym miejscem w Londynie jest Trafalgar Square, gdzie tuż obok słynnego pomniku Nelsona co roku zostaje postawiona piękna choinka będąca tradycyjnym, od czasów drugiej wojny światowej, prezentem od Norwegów. I na takich świątecznych przygotowaniach czas mija aż do 24. grudnia. Brytyjczycy jednak nie obchodzą w ten dzień Wigilii. Zamiast tego wraz z przyjaciółmi wybierają się do najbliższego baru, by tam hucznie świętować narodziny Chrystusa. Bardziej rodzinnie spędzają oni pierwszy dzień Bożego Narodzenia – wspólnie z najbliższymi spożywają wtedy świąteczny posiłek, który tradycyjnie powinien składać się z pieczonego indyka nadziewanego kasztanami, a także… zupy żółwiowej.

A jak Wam podoba się takie inne – mniej rodzinne podejście do świąt?

Aleksandra WereszczyńskaKomentarze:22010-12-03 15:58:42
Nowy komentarz