Napoleonki, kremówki, orzechowce, pączki, serniki, migdałowce, torty, eklerki, drożdżówki, muffinki, ciastka maślane, bezy, kokosanki, jagodzianki, rogaliki, ciasto francuskie… Dobra, stop! Jako miłośniczka słodyczy potrafię tak bez końca. W cukierni mogłabym spędzić godziny, nawet patrząc tylko na półki pełne smakołyków, których sam widok kusi do grzechu. W chwilach kryzysu, aby wyrównać poziom cukru i poprawić sobie humor, wskakuję na chwilę do pierwszej lepszej cukierni i kupuję kilka „damskich palców”. Tak, wzrok Was nie myli – „damskie palce” to znakomita słodka przekąska, i jestem pewna, że każdy z Was dobrze ją zna. Mylę się? Nic Wam to nie mówi? No dobrze, to może ladyfingers? Dalej nic? Ok, nie trzymam Was dłużej w niepewności. Ladyfingers w języku angielskim to popularna nazwa podłużnych biszkoptów, które swoim kształtem przypominają właśnie damskie palce (na zdjęciu poniżej). Uczulam na to, bo sama dawniej byłabym zaskoczona, widząc takie określenie słodkości. Doszukiwałabym się tu jakichś tendencji kanibalistycznych, ale don’t worrybędąc w Wielkiej Brytanii czy USA śmiało można poprosić o ladyfingers i pozwolić swojemu podniebieniu na chwilę przyjemności.


źródło: en.wikipedia.org/wiki/Ladyfinger_(biscuit)


A tak swoją drogą, dlaczego w języku polskim nie mamy jakiejś krótkiej nazwy na te biszkopty? A może mamy, tylko nic mi o niej nie wiadomo?

Katarzyna Owsińska2010-11-19 18:30:20
Nowy komentarz