Wiele ciekawych tradycyjnych obrzędów z biegiem czasu zupełnie zniknęło z brytyjskiego kalendarza kulturalnego, jednak fete, czyli jarmarki, funkcjonuje do dziś. Czym są te lokalne festiwale i co można na nich zobaczyć?

Słowo fete (wymawianie „fet” lub „fejt”) pochodzi z języka francuskiego i oznacza po prostu święto. Do języka angielskiego fete weszło jednak jako nazwa lokalnych festiwali w wiejskich regionach Wielkiej Brytanii. Po takich festiwalach można się spodziewać hucznej zabawy, bardzo starych gier i oczywiście plotek.

Fetes sięgają czasów średniowiecza, kiedy to były okazją do wspólnej zabawy szlachty i pospólstwa, chwilą wytchnienia od trudów życia na wsi i sztywnego systemu klasowego. Tę funkcję fetes pełni zresztą do dziś. Najważniejszym elementem takich festiwali są tradycyjne zabawy, które – choć mogą nam wydawać się niepoważne – doskonale rozluźniają atmosferę. Do tych zabaw należy miotanie mokrymi gąbkami w osoby stawione pod pręgierzem (zwykle są to dystyngowani członkowie społeczeństwa, np. policjanci i księża) albo tłuczenie starych talerzy za pomocą drewnianych kul. Te same drewniane kule są ważnym elementem coconut shieskonkursu, w którym miotacze starają się rozbić orzech kokosowy (zwycięzca otrzymuje rozbity kokos). Oczywiście nie wszystkie rozrywki są tak proste. Przykładem może być zabawa zwana beat the buzz, która musiała zostać wynaleziona w XX w. Polega ona bowiem na przesunięciu pętli drutu nad przewodem, dbając o to, by się nie zetknęły, ponieważ zamyka to obwód i włącza brzęczyk (ang. buzzer).


Fetew hrabstwie Sussex.
źródło: www.flickr.com

Podczas fetes można także obcować z wyższą kulturą. Parafie często organizują w tym czasie specjalne recitale organowe, a lokalne orkiestry i chóry mierzą się w konkursie muzycznym. Dzięki popularności kółek teatralnych fetes towarzyszą występy i krótkie przedstawienia, a nawet morris dancing.

Takie festyny są dziełem ochotników, stowarzyszonych m.in. w kołach gospodyń domowych lub stowarzyszeniach kościelnych. Powyższe gry i zabawy odbywają się w budkach (ang. stalls), w których pobiera się od uczestników i widzów drobne opłaty. Przychody zwykle pokrywają koszty organizacji albo przeznaczane są na cele dobroczynne, np. zakup nowych ławek dla szkoły lub renowacja witraży w kościele.

Mimo upływu czasu fetes niewiele się zmieniły i wielu Anglików jest dziś bardzo dumnych z tego obyczaju, który wciąż potrafi integrować lokalne społeczności. Jeżeli kiedykolwiek będziecie przejeżdżać w okresie wiosenno-letnim przez brytyjską wieś, to z pewnością po drodze zobaczycie mnóstwo tablic ogłaszających najbliższą fete. Może warto się wtedy zatrzymać i zobaczyć, jak od stuleci bawią się Anglicy?

Marek GutowskiKomentarze:02011-09-22 05:00:11
Nowy komentarz