Od śmierci Księżnej Diany minęło już przeszło 13 lat, a dopiero teraz producenci zdecydowali się przenieść historię jej życia na srebrny ekran. Dla tych, którzy od lat czekali na ekranizację jej losów, Hollywood ma niespodziankę – ich cierpliwość zostanie podwójnie nagrodzona! Okazuje się bowiem, że mniej więcej w tym samym czasie dwie wytwórnie podjęły decyzję o realizacji filmu o Księżnej. Już niebawem więc na ekranach zobaczymy dwie kreacje Królowej Serc – jedną w wykonaniu angielskiej róży Keiry Knightley, a drugą w wykonaniu południowoafrykańskiej piękności Charlize Theron. Nie bójcie się – filmy nie będą się dublować. Jak szumnie zapowiadają reżyserzy obu obrazów, każda z aktorek pokaże inną stronę Księżnej. Pierwsza produkcja, z Theron w roli głównej, ma skupić się na związku księżnej Walii z jej prywatnym ochroniarzem. Producent filmu, Stephan Evans, chce w dużej mierze oprzeć film na materiałach źródłowych, stawiając tym samym na autentyczność obrazu. Druga produkcja, wykonana w studiu filmowym Pathe, ma z kolei pokazać widzowi młodość Królowej Serc, jej wczesne lata na dworze królewskim, a także pierwsze chwile małżeństwa z księciem Karolem. Która z aktorek lepiej poradzi sobie z tą wymagającą rolą i zostanie królową serc krytyków filmowych? Odpowiedź na to pytanie na pewno poznamy już niebawem – premiery obu filmów zaplanowane są na 2011 rok.
Katarzyna Owsińska2010-11-09 17:15:52