Księżna Cambridge z pewnością jest piękną kobietą. Trudno jednak nie zauważyć, że jej kobiece kształty z dnia na dzień zanikają. Dzięki temu księżniczka stała się idolką oraz inspiracją anorektyczek i bulimiczek.

Kate Middleton, żona księcia Williama i księżna Cambridge, znalazła się niedawno na niezbyt chlubnej liście tzw. thispiracji, czyli bardzo szczupłych osób, których sylwetki stanowią inspirację do odchudzania dla osób z zaburzeniami odżywiania. Oznacza to, że kobiety chorujące na anoreksję i bulimię stawiają sobie figurę Kate za wzór, do którego dążą, głodząc się i katując niezdrowymi dietami.

Jeszcze przed ślubem z księciem Williamem prasę brukową obiegły doniesienia o tym, że Kate Middleton stosuje dietę Dukana, aby jak najlepiej wyglądać w „ten wielki dzień”. Chęć zrzucenia kilku kilogramów przed swoim ślubem nie jest niczym złym, jednak od ślubu królewskiej pary minęło już sporo czasu, a kilogramy nadal ubywają. Pytanie, czy jest to kwestia poprawy metabolizmu, rygorystycznej diety czy zaburzeń odżywienia i choroby pięknej Kate. Również jej siostra, Pippa, ma według wielu internautek figurę idealną. Stąd też zdjęcia obu sióstr pojawiają się na forach grup promujących niezdrowe odchudzanie.



(Za)szczupła Kate Middleton?
źródło: www.weddingdresses.com

Jedna z członkiń takiej społeczności wskazała na Kate Middleton jako swoją thinspirację nr 2, umieszczając ją pomiędzy Victorią Beckham i Mary-Kate Olsen. Jak wiadomo, obie celebrytki mogą poszczycić się – delikatnie mówiąc – niezdrowo szczupłymi sylwetkami.

Problem może się wydawać na pierwszy rzut oka wyimaginowany, nie zapominajmy jednak, że Kate Middleton jest teraz żoną brytyjskiego następcy tronu – jedną z najbardziej znanych na świecie i najpopularniejszych członkiń rodzin królewskich. Każda dziewczynka na którymś etapie swojego życia pragnie przecież być księżniczką, a zatem image Kate może oddziaływać nie tylko na nastolatki, ale także na młodsze dziewczynki. Takie obawy wyraża Jill M. Pollack – dyrektor nowojorskiego Centrum Badań nad Anoreksją i Bulimią, która od ponad 20 lat leczy pacjentów cierpiących na zaburzenia odżywiania. „Znaleźć zdjęcia sióstr Middleton [na stronach pro-ana] jest, Boże drogi, niczym zwiastun nadchodzącej katastrofy”.

Do Internetu niedawno wypłynęło mnóstwo zdjęć gwiazd, na których te eksponują bardzo szczupłe ciała. Kiedy Katie Price i LeAnn Rimes opublikowały niedawno na Twitterze swoje zdjęcia, rozpętała się prawdziwa burza. Poza zachwyconymi głosami fanów (i fanek), pojawiły się także niepochlebne komentarze osób, które w niezdrowym pędzie do odchudzania widzą nie tylko zagrożenie dla samych celebrytek, ale także dla ich fanek. Niestety, to powszechna praktyka – wystarczy przypomnieć sobie słynne słowa Kate Moss – “Nothing tastes as good as skinny feels” („Nic nie smakuje tak dobrze, jak uczucie bycia chudą”), czy też kryteria, którymi kierowała się Nicole Richie, zapraszając gości na na swoje imprezy. Wysyłała ona do znajomych e-maile, w których pisała, że nikt powyżej 100 funtów wagi (45,5 kg) nie jest u niej mile widziany. Aby zweryfikować faktyczną wagę przybywających gości, na progu swojego domu Nicole ustawiała wagę…

Kate Middleton nie zabrała jeszcze głosu w sprawie mody na odchudzanie ani na skomentowała własnej, bardzo szczupłej sylwetki. Miejmy nadzieję, że wkrótce rozwieje nasze obawy. Jeśli chce być ikoną stylu, powinna zadbać o to, aby jej wizerunek nie stanowił pożywki dla plotkarskich mediów ani też nie wpływał na kreowanie szkodliwych trendów wśród młodzieży. Jeśli Kate potrafi motywować ludzi do utraty wagi, z pewnością także potrafiłaby zachęcić ich do zdrowego odżywiania i dbania o siebie.

Agnieszka Bukowczan-RzeszutKomentarze:02011-07-31 05:00:53
Nowy komentarz